Całoroczny przegląd prac - Malarstwo

Przygodę z malarstwem zaczęłam dopiero na studiach. Zaczynając od egzaminu wstępnego, po późniejsze nakładanie farby na zajęciach, więc moje umiejętności w tym zakresie nie są duże, znam jedynie teoretyczne "zasady", jeśli można to tak nazwać.

Zaczęłam malować bardzo prostym stylem, chciałam jakoś wejść w temat i tak się zaczęła historia z moim "pierwotnym malowaniem", tak stwierdził prof. prowadzący zresztą. Zadania były proste, martwa natura, to co widzimy przenosimy na płótno.

Październik 2016 50x60

Październik/listopad 2016 50x70

Kolejnym zadaniem było malowanie wszystkiego w jednej barwie, ale różnych odcieniach - monochromatycznie. Prace poniżej zabrali mi na wstępie, stwierdzili, że wygląda dobrze jako minimalizm. Od tego zadania zaczęłam mieszać kolory i szukać.

Listopad 2016 50x70

Grudzień 2016 50x70 

Biała martwa natura najbardziej dała mi w kość. Było ciężko, męczyłam się z nią długo, ale od tej pory pastelowe kolory zastąpiły żywe i mocne.

Styczeń 2017  60x90

Drugi semestr wyglądał trochę inaczej, trafiłam do pracowni monumentalnej i zaczęła się "walka" z  modelem na malarstwie. Akt. Trzy obroty. Przy tym zadaniu dowiedziałam się, że człowiek może być bardzo bogaty kolorystycznie, tzn, pojawiają się na nim elementy zieleni, niebieskiego, fioletowego, nie tylko "ciałowy" kolor. Stąd też, taka kolorystka pojawiła się w pracach poniżej.

Luty 2017  50x70
Marzec 2017  60x90

Pojawiła się też zasada, im dalej się coś znajduje, to nie znaczy, że ma być ciemniejsze, to znaczy, że ma zimniejsze koloryty. Ciepłe wychodzą, zimne się chowają w tyle.  


Kwiecień 2017 60x90

Po skończeniu pracy z modelem przyszedł czas na powrót do martwej natury i malowanie autoportretu. 
Maj 2017 50x70
Portret wielofigurowy, konstrukcyjny, pierwsza próba niestety nie podeszła więc musiałam zrobić druga wersję. 

Maj 2017 40x60


Czerwiec 2017  100x70

Malarstwo nie jest moją dobrą stroną, nie przepadam za nim zbytnio, nie czuję pędzla w ręce. Ale żeby osiągnąć dobry efekt trzeba dużo ćwiczyć i poprawiać swoje umiejętności.
Zwykle używam akryli, czasem  farb olejnych i jedno wiem, akryle dla początkujących są dużo lepsze, szybciej schną i są wygodniejsze.

Komentarze

  1. Wyczuwam sesję :D Na jakiej ASP studiujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest ASP, tylko wydział Sztuki na Uniwersytecie Rzeszowskim.

      Usuń
  2. Pokaż kiedyś akwarele ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się właśnie ta biała martwa natura podoba. :) Nie widać, że się męczyłaś.
    Praca z kwietnia 2017 nie jest może ładna, ale przykuwa uwagę. Nie wiedziałam, że zimne kolory są używane do obiektów umieszczonych dalej.
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty